Proroctwa Siostry Faustyny - jak je rozumieć ?

 

Dz(416): "Kiedy został wystawiony ten obraz, ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża. W ten sam dzień wieczorem (...) ujrzałam, jak ten obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Pan Jezus przeszedł, przeciął wszystkie sieci, a w końcu zakreślił duży znak krzyża świętego. "

Nie wiadomo o co chodzi ! Czy to pobożne życzenia chorej wyobraźni zakonnicy, która mierzy się nawet we własnym zgromadzeniu zakonnym z brakiem zrozumienia, co do jakości wypełnianej posługi zakonnej, więc "podkręca" treść Dzienniczka ???

Żeby to rozgryźć sięgnąłem do przeglądania historii Wilna.

Okazało się, że działało w tym pięknym mieście sporo lóż masońskich i należeli do nich też duchowni katoliccy. Ale to nie wszystko, ponieważ katedra wileńska była zbudowana na wzór świątyni Zeusa z Aten

Tak wyglądała ta antyczna świątynia wg niemieckiego historyka sztuki Wilhelma Lübkego, 1908

 





A teraz zdjęcie katedry z Wilna odbudowanej przez architekta masona Wawrzyńca Gucewicza zatrudnionego przez biskupa MASSALSKIEGO:




Za tę pracę polski król mason S. A . Poniatowski uhonorował Gucewicza medalem"zasłużonego"

Okazała katedra była tematem wielu malarzy. Również Ludomir Sleńdziński profesor katedry malarstwa na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie namalował w 1925 roku portret swojej żony  zaangażowanej w masonerię, na tle tego placu katedralnego. Z lewej widać tylko wieżę, kobieta w czarnym płaszczu/sutannie trzyma w dłoniach księgę a po prawej widnieje Łuk Triumfalny czyli pomnik zwycięstwa masonerii. Jest to zapowiedź zmiany doktryny nauczania KK i być może też zapowiedź KAPŁAŃSTWA KOBIET.
Sleńdziński chętnie malował swoją żonę i zachowało się w tym temacie sporo obrazów. Wszystkie zawierają utajnione informacje ale do odczytania przez "szyfrantów" malarstwa czyli zajmujących się SYMBOLIZMEM.





Sleńdziński był najprawdopodobniej masonem wyższego stopnia a na swoich obrazach po umieszczał sporo informacji dotyczących kariery w tajnym stowarzyszeniu jak i jego przesłaniu.

Wracamy teraz do wpisu Siostry Faustyny z 1935 roku, że Obraz przecina sieci i znaczy duży znak krzyża świętego.
Okazuje się, że to nie "dyrdymały " a dokładne proroctwo, które szybko się spełnia.
Po 2 światowej polską elitę wraz z duchowieństwem wymiotło z Wilna(malarzy też co do jednego), katedrę zamknięto, a od 1985 roku jest w rękach kościoła litewskiego i nabożeństwa są tylko w języku litewskim.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

" Polskę szczególnie umiłowałem..."